Taniec, sport i towarzystwo
owszem są dla ludzi, lecz dla Pawła to nie wszystko.
Turystyka i bieganie
to codzienne z tym zmaganie.
Tenis, karty, dwa bębenki
to robota prawej ręki.
Zaś windsurfing na Bałkanie,
w Żiwogosci namiot stanie.
Choć magistra od fikołków wykonał fiflakiem
to następną szkołę Tańca zakończy z rozmachem.
Na Hvar wyspę wylądował,
okolicę spenetrował,
wiatru w żagle nabrał wiele
aby wrócić w zdrowym ciele.
Paryż, Sofia, San Marino,
Stuttgart, Kaprun, Malinowo,
Salzburg, Haga i Ateny
to początek Jego sceny.
Co nam jeszcze Pawle drogi wymyślisz nowego
co zaskoczy nawet Ciebie samego?
Z okazji urodzin
Rodzice
Advertisement














